Strony

środa, 13 kwietnia 2016

Trasa bardzo widokowa

Pogórza Karpackie, jak wiadomo, słyną z pięknych widoków na bardziej lub mniej odległe pasma i szczyty górskie. Na tegorocznej Koronie Pogórzy nie obyło się więc bez specjalnie przygotowanej trasy dla koneserów dalekich obserwacji. Pogoda na szczęście dopisała. Najbardziej wytrwali uczestnicy wycieczki, Angelika i Mateusz specjalnie wstali na wschód słońca, aby sprawdzić czy warunki widokowe będą odpowiednie.
Pierwszym punktem programu była wizyta na lądowisku Aero Lach w Jasiennej.

Tam, po krótkim wykładzie z fizyki w praktyce czwórka najodważniejszych uczestników wycieczki wzbiła się w powietrze, aby zobaczyć z góry charakterystyczną, pogórzańską szachownicę pól. Niektórzy dolecieli nad Jamną, a niektórzy aż nad Jezioro Rożnowskie aby sprawdzić, czy czeka tam na nas kolejny punkt programu – statek Jaskółka.


Z Gródka nad Dunajcem przepłynęliśmy prosto do Rożnowa mijając po drodze Małpią Wyspę – miejsce, gdzie w dawnych czasach znajdowało się grodzisko.

Po krótkim spacerze na zaporę popłynęliśmy w drogę powrotną wzdłuż Jeziora Rożnowskiego.


Kolejnym miejscem, do którego dotarliśmy był gotycki kościół pw. św. Bartłomieja w Zbyszycach, małej miejscowości, która przed zalaniem przez jezioro posiadała rynek, a w dalszej przeszłości nawet prawa miejskie. Obok kościoła zachował się również dwór z przełomu XVIII i XIX w.
Następnie przyszedł czas na zdobywanie szczytów. Pierwszym z nich była Zabełecka Góra, która być może wyglądała dość niepozornie... za to zdobycie jej sprawiło wiele radości wszystkim uczestnikom. Panorama na Nowy Sącz z tego miejsca należy do jednej z najpiękniejszych.
Po ciężkiej górskiej wyprawie chwila odpoczynku na obejrzenie dworu w Wielogłowach, znajdującego się na szlaku architektury drewnianej. Modrzewiowy budynek należał kiedyś do rodziny Romerów. Z czterech alkierzy, dobudowanych na narożach zostały tylko dwa, niemniej jednak warto było podejść i przy okazji zobaczyć również gotycki kościół Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny.


Ostatnim punktem programu było zdobycie szczytu Klimkówka. Miejsce to pozwala na oglądanie dookólnej panoramy . Zachód słońca z tego miejsca zapewne byłby przepiękny... jednak my nie mieliśmy czasu czekać. 

Wróciliśmy do Mogilna, gdzie przed nami był jeszcze wieczór pełen atrakcji.

Autorką relacji jest Karolina Bąk,
autorką forografii Natalia Pacana-Roman

piątek, 8 kwietnia 2016

Fotorelacja z trasy trzeciej

Pogórze otworzyło przed nami swoje wrota. 

Największy most kamienny zbudowany przez jednego człowieka, jedenastowieczny kościół, z którym wiąże się fascynująca historia pustelników św. Świerada i Benedykta







stara zagroda młynarza w małej wsi, moc lokalnych przysmaków przygotowanych przez lokalne stowarzyszenie „Wczoraj, dziś, jutro”, warsztaty szycia




 ciekawe konkursy, m.in. łuskania fasoli. 





Kulminacyjnym punktem wycieczki miała być tytułowa miejscowość z dwoma zamkami – Rożnów, gdzie znajdują się ruiny siedziby Zawiszy i beluarda – nieukończona, jednak bardzo ciekawa fortyfikacja, która powstała w czasach renesansu.



Pozostałe atrakcje nie pozostawały w tyle. Długo-oczekiwanym punktem programu była możliwość wejścia do wnętrza zapory na jeziorze Rożnowskim. Podobał się także czynny, ponad stuletni, młyn w Podolu-Górowej oraz dwa piękne drewniane kościoły. Całości dopełniała piękna wiosenna pogoda i zachwycające widoki na Tatry.



Uczestnicy zobaczyli, jak duży potencjał mają pogórza i jak wiele ciekawych atrakcji kryje się w malutkich miejscowościach.

Autorami relacji są przewodnicy SKPG Kraków, prowadzący powyższą trasę: Marianna Konieczna i Bartłomiej Janusz.
Autorem fotografii jest Bartłomiej Janusz.

Bartłomiej Janusz
Usługi Przewodnickie
Przewodnik po Krakowie i po Beskidach
Pilot wycieczek krajowych i zagranicznych
  




Fotorelacja z dnia trzeciego


Ostatni dzień Korony Pogórzy rozpoczął się tradycyjnym wschodem słońca, na który zdecydowali się miłośnicy porannego wstawania.




Potem była okazja do zobaczenia drewnianego kościoła w Mogilnie, znajdującego się nieopodal miejsca noclegu. 
Następnie udaliśmy się do Korzennej, podziwiając w oknach autokaru piękne widoki na Beskid Niski. Był to również czas, żeby przećwiczyć piosenkę „Lubię Pogórza”, której nie może zabraknąć na tej imprezie. W Korzennej zapoznaliśmy się z historią dworu, a także dowiedzieliśmy się, kto jest autorem plakietek z logo Korony Pogórzy oraz poznaliśmy tajniki sztuki ceramicznej. 




Następnie nadszedł czas na zdobycie najwyższego szczytu Pogórza Rożnowskiego- Dąbrowskiej Góry (583 m n.p.m.). 



Nagrodą była rozległa panorama ukazująca wiosenne, pogórzańskie krajobrazy, Gorce, Beskid Sądecki, a także Tatry, w dalszym ciągu okryte zimową szatą. 




Tam również miało miejsce pamiątkowe zdjęcie oraz uroczysta degustacja ciasteczek w kształcie korony, produkcji zaprzyjaźnionej piekarni z Rabki. 




Kolejnym punktem na trasie niedzielnej wycieczki była cegielnia w Lipnicy Wielkiej, bardzo interesujący obiekt, o którego istnieniu mało kto wie. 


Wzrok uczestników przyciągały tajemnicze korytarze, piec do wypalania cegieł, a także ogromny komin, który zajmuje centralne miejsce w budynku cegielni. 




Następnie udaliśmy się do rezerwatu Diable Skały w Bukowcu, gdzie podziwialiśmy wyjątkowe formy skalne, utworzone z piaskowca ciężkowickiego. Naszym celem była Jaskinia Diabla Dziura ze względu na podkowce małe, które tam mieszkają. 




Nie chcąc ich jednak zbyt wcześnie obudzić, udaliśmy się w dalszą podróż, tym razem do Sądeckiego Bartnika. Była tam okazja, aby zapoznać się z pracą pszczół, usłyszeć o początkach bartnictwa, a także obejrzeć historyczne ule. 



Zwieńczeniem całego dnia były odwiedziny w drewnianym, gotyckim kościele w Krużlowej. Zapoznaliśmy się tam z historią Madonny z Krużlowej, a także obejrzeliśmy imponującą bryłę kościoła 



 oraz jedną z najstarszych kapliczek na Pogórzach. 






Wspólną wycieczkę zakończyliśmy w Mogilnie, gdzie każdy pojechał do domu z porządną dawką pozytywnej energii na cały tydzień oraz głową pełną wspomnień.


Autorką relacji jest przewodniczka SKPG Kraków Anita Staszczak
Autorzy zdjęć: mynaszlaku.pl
Krzysztof Chmiel,
 Anita Staszczak, 
Albin Marciniak oraz 
Joanna Dragon.

Fotorelacja z dnia pierwszego: Jodłowa Góra, Rosochatka i wieczorne prelekcje

 Zapraszamy na kolejną fotorelację z pierwszego dnia Korony Pogórzy, autorstwa Angeliki Kantor i Mateusza Grzegorzka( www.mynaszlaku.pl).


Nadszedł wreszcie długo wyczekiwany 1 kwietnia i start tegorocznej Korony Pogórzy na Pogórzu Rożnowskim. Tym razem ze wszystkimi pogórzańskimi przyjaciółmi spotkaliśmy się w Domu Kultury w Mogilnie w gminie Korzenna. Akurat dobrze się złożyło, że Angelika mieszka jakieś 5 kilometrów dalej i nie musimy daleko jeździć. Pierwszy dzień to przede wszystkim zakwaterowanie przybyłych gości, wycieczka na Jodłową Górę i Rosochatkę no i oczywiście wieczorne prezentacje i prelekcje. 

Wszystko rozpoczynało się późnym popołudniem około godziny 17:00. My byliśmy na miejscu nieco wcześniej, żeby obejrzeć przygotowania do rozpoczęcia wydarzenia. Mieliśmy też chwilę czasu na zrobienie zdjęć Śliwkowemu Szlakowi, który specjalnie przygotował dla przybyłych swoje stoisko. Dokładniej mówiąc Śliwkowy Szlak to stowarzyszenie działające na terenie gminy Iwkowa, z której ja pochodzę, tak więc mogłem się pochwalić, że ludzie dowiedzą się coś więcej o tym miejscu. Przygotowane zostały materiały informacyjne, drewniane łyżki i oczywiście główna bohaterka czyli śliwka, której każdy mógł spróbować.






Sala była jeszcze pusta. Opiekun Domu Kultury w Mogilnie dopracowywał ostatnie elementy, żeby wszystko wypadło jak najlepiej. 



Kilkanaście minut po 17 zaczęli docierać inni. Między innymi Piotrek Firlej – główny organizator tego zamieszania. Utwierdził nas w przekonaniu, że wycieczka się odbędzie, chociaż na polu pogoda nie była zbyt dobra. Cały czas padało i było zimno. Dopiero po 16 zaczęło się coś przejaśniać. Zwiastowało to jedno – błoto na szlaku.



O 17:20 udaliśmy się pod Rezerwat Cisy w Mogilnie. Kilka samochodów po 5 osób w każdym. Było nas około 25 osób. Tam czekał już na nas przewodnik górski Jan Oleksy, który miał nam opowiedzieć o okolicy i zaprowadzić pod cisy. Jednym z nich jest cis o imieniu Bartek, który jest perełką na Sądecczyźnie. Przez rezerwat przebiega ścieżka przyrodnicza licząca 5 kilometrów.



Następnie podzieliliśmy się na 2 grupy. Mniejsza ta z nami w składzie wybrała dłuższą trasę na Jodłową Górą przez Rosochatkę. Liczniejsza razem z Janem Oleksym ruszyła bezpośrednio pod wiatę turystyczną na pierwszym szczycie. W 10-osobowej ekipie udaliśmy się za niebieskim szlakiem.

Około 20 minut wychodziliśmy pod polowy ołtarz. Mgła spowijała wszystko dokoła. Planowanego zachodu słońca pewnie nie będzie. Takie czarne myśli przechodziły nam przez głowę. Gdy zdobyliśmy Rosochatkę to Piotrek co nieco nam o tym miejscu opowiedział, a następnie Piotrek Witalis – specjalista od geologii przybliżył nam najskrytsze tajniki budowy Pogórza Rożnowskiego i nie tylko.



Później ruszyliśmy z powrotem na przełęcz, a następnie już na Jodłową Górę, na której czekało ognisko i grochówka korzeńska, specjalność gminy. Niebo robiło się lekko pomarańczowe i czerwone. Gdy dotarliśmy na Jodłową Górę to od strony Nowego Sącza maszerowała grupka przewodników z Krakowa, a pozostali czekali na nas grzejąc się przy ognisku. Osoby mające aparaty robiły zdjęcia, bo naprawdę było czemu. Chmury opadły i otworzyły nam się widoki na Tatry i Beskidy. Wyglądało to zjawiskowo.



Sesje zdjęciowe trwały tak długo, że nawet nie spostrzegliśmy jak zrobiło się późno i ciemno. Na szczycie było nas ponad 50 osób. To całkiem sporo, zwłaszcza przy takiej pogodzie. Przed godziną 20:00 ruszyliśmy w kierunku samochodów, bo przecież niedługo w Domu Kultury w Mogilnie czekał na nas wieczór z prelekcjami.

O 21:00 rozpoczął znany sądecki fotograf Kamil Bańkowski, który zaprezentował nam fotograficzne spojrzenie na Pogórza. Przepiękne kolorowe krajobrazy, przydrożne kapliczki i wnętrza kościołów wzbudzały we wszystkich zachwyt.



Drugie wystąpienie miała Barbara Zygmańska, która zaprosiła do rozwiązywania pogórzańskich zagadek. Najlepsze drużyny otrzymały wspaniałe nagrody.



Ostatnim prelegentem był Piotrek Witalis, który prowadząc nas Szlakiem Skalnej Rzeźby pokazał atrakcje geoturystyczne na Pogórzu Karpackim.



Po 23:15 zakończyliśmy część oficjalną. 

wtorek, 5 kwietnia 2016

Fotorelacja z trasy " Z podkowcem i bzykaczem"


Przedstawiamy pierwszą fotorelację z trasy sobotniej trasy numer 1 " Z podkowcem i bzykaczem".


Zapraszamy na krótką fotorelację.



Pierwszy przystanek w Paleśnicy, gdzie odwiedziliśmy kościół będący ostoją podkowca małego oraz przybliżyliśmy historię I Wojny Światowej oraz cmentarzy wojennych.


Grupowe zdjęcie przed kościołem pw. św. Justyny w Paleśnicy.


Kolejnym przystankiem na naszej trasie było gospodarstwo agroturystyczne "U Dajany".


Piekliśmy chleb...

... a także prołzioki, ciasteczka. Następnie nastąpiła konsumpcja, a każdy z uczestników dostał świeżo upieczony przez siebie chleb.



Zdjęcie grupowe u Państwa Danuty i Leonarda Kostrzyńskich, "U Dajany".


Mapka obrazują trasę wycieczki oraz ciasteczka upieczone przez jedną z uczestniczek wycieczki - Panią Marię. Nieprzypadkowo są w kształcie korony, w końcu to Korona Pogórzy!


Podczas wizyty u rzeźbiarza- Pana Stanisława Sochy, niektórzy uczyli się piosenki o pogórzach, a niektórzy rzeźbili.


Wspólne zdjęcie z Panem Stanisławem Sochą.


Degustacja ciasteczek w kształcie korony.


Odwiedziliśmy także winnice "Demeter" w Gromniku.





Nie obyło się bez konkursów z atrakcyjnymi nagrodami.

Bardzo dziękujemy za miłą atmosferę podczas wycieczki i polecamy się na przyszłość!:)


Autorkami poniższych zdjęć oraz fotorelacji są przewodniczki SKPG Kraków, które prowadziły podczas tej trasy: Anita Staszczak i Joanna Dragon.

Pierwsze fotorelacje

Korona Pogórzy przeszła do historii. Następna dopiero za rok, ale już teraz możemy sobie powspominać jak wyglądała edycja 2016.

Zapraszamy do obejrzenia pierwszej fotorelacji, Albina Marciniaka. Więcej zdjęć już wkrótce :)






Więcej możecie poczytać tutaj: Klub Podróżników Śródziemie